Admin IT

Axence nVision – na granicy dwóch światów

„Wiedza to potęga.” Sir Francis Bacon, 1597.

Przewaga w dostępie do informacji może decydować o sukcesie w życiu i biznesie. O tym, jak istotna jest wiedza wypowiadało się mnóstwo filozofów na przestrzeni wieków. Wielki strateg Sun Tzu w swej myśli taktycznej uważał informację za najcenniejszy zasób w trakcie bitwy. O tym, jak istotna jest wiedza i informacja w w codziennej pracy i firmowej sieci, w kompleksowy sposób pokazuje produkt polskiej firmy o nazwie nVision. To jeden z najbardziej rozbudowanych programów do zarządzania infrastrukturą IT i wieloletni lider w tej kategorii. Zweryfikuję więc dlaczego nVision nieprzerwanie od 2012 roku zdobywa coroczny tytuł „Produktu Roku” i dlaczego w obecnej sytuacji tak bardzo zyskał na znaczeniu?

Dwa światy – jak je pogodzić?

Menadżer sieci IT był rozwiązaniem zawsze chętnie wykorzystywanym i przydatnym w środowisku firmowym. Zarówno działy IT jaki i kadra zarządzająca doceniają pozytywny wpływ tych rozwiązań na  zwiększenie optymalizacji pracy, poprawienie kontroli nad zasobami firmy oraz wzmocnienie bezpieczeństwa. Niestety dotychczasowa praktyka biznesowa wydaje się nieodwracalnie miniona. Coraz więcej firm dobrowolnie bądź z przymusu przechodzi na pracę zdalną lub hybrydową. Ten trend rozpoczął się tak naprawdę jeszcze przed pandemią, ale sytuacja z COVID-19 nadała mu szaleńczego wręcz rozpędu. A to z kolei postawiło firmowe sieci niemalże pod ścianą, rzucając nowe wyzwania i stawiając nowe wymogi.

Dla przykładu – użytkownicy, którzy pracują w domu często używają programów nieautoryzowanych przez administratora IT. Robią to czasami nieświadomie (z przyzwyczajenia) lub celowo (np. szukając bardziej przyjaznej alternatywy dla proponowanego przez firmę rozwiązania). Takie zjawisko ma swoją nazwę – shadow IT. Wedle przewidywań Gartnera w dużych korporacjach Shadow IT ma udział w całkowitych kosztach IT sięgający nawet 30-40%. Co trzeci atak może być przeprowadzony z pomocą shadow IT. To też kwestia legalności licencyjnych – użytkownicy nie zdają sobie sprawy, że program w użytku domowym, używany w pracy w trybie home office zmienia swoje zastosowanie z prywatnego na komercyjne. Brak stosownej licencji staje się przestępstwem i naraża firmę na poważne konsekwencje.

Inną kwestią istoną zmianą w dobie pandemii są warunki pracy – inaczej pracujemy w firmie gdy wokół robota wrze, a inaczej gdy w domu pełnym rozpraszaczy i innych obowiązków lub przyjemności. W takim środowisku trudniej o koncentrację i kontrolę czasu swojej pracy. Natomiast zaangażowani pracownicy woleliby uniknięcia podejrzeń przełożonych, że ich praca w domu nie jest efektywna (wszak nas już nie widzą).

To tylko dwa z wielu nowych wyzwań, które rzuciła nam pod nogi epidemia koronawirusa. Bynajmniej nie oznacza to, że wszystko to zniknie wraz z końcem pandemii. Wygląda na to, że wiele firm zostanie w rzeczywistości pracy zdalnej, w której dwa światy – świat pracy i świat miru domowego staną się nierozłączne.

Ogarnij to wszystko na spokojnie!

Z pomocą przychodzi polski producent, który od ponad 16 lat dostarcza rozwiązania do zarządzania i bezpieczeństwa IT. Axence nVision stało się uznaną marką na całym świecie – korzystają z niego tacy giganci jak Apteki Ziko, Wittchen, czy Bombardier. Axence nVision znalazło też szerokie zastosowanie w administracji i korzysta z niego np. wiele urzędów, sądów i prokuratur, a zagranicą choćby Ministerstwo Skarbu na Filipinach. Co więcej, podział na różne moduły i możliwość ich zakupu osobno, pozwala bardzo precyzyjnie dopasować produkt do aktualnych potrzeb, bez konieczności nabywania nadmiarowych rozwiązań. Łącznie w nVision możemy kompletować oprogramowanie z aż 6 modułów funkcjonalnych:

1. nVision Network – monitorowanie urządzeń sieciowych.

Prawda jest taka, że admin nie zawsze na bieżąco śledzi stan urządzeń w sieci, gdyż wymaga to fatygi, czasu i dostępu. Bywa tak, że o awarii dowiaduje się w momencie, gdy zgłoszą się z nią użytkownicy. Wielu sytuacji można byłoby zapobiec, jeśli admin mógłby z łatwością i prostotą, niemalże ocierającą się o rutynę, móc wygenerować odpowiedni raport lub zbiorczy wykres, a w razie czego mieć w pogotowiu alarmy (np. SMS) o pojawiającym się problemie. Do tego służy właśnie nVision Network. Dla przykładu może on pomóc przy nadciągającym ataku DDOS, który dobija do naszego routera i gotów jest sparaliżować naszą usługę sieciową. Wtedy odpowiedni i szybki load balacing z naszej strony może uchronić naszych klientów przed nieprzyjemnym widokiem „Błędu 503”. Dzięki nVision Network można też monitorować bazy danych np. SAP, ERP, CRM, elektroniczny obieg dokumentów (np. czy nie przepełnia bazy danych MS SQL). A wszystko to w również w postaci bardzo skrupulatnego dziennika zdarzeń, który możemy filtrować na wiele sposobów i wybierać różne interwały czasowe. nVision Network można wręcz nazwać w przenośni „cyfrowym EKG sieci IT”.

2. nVision Inventory – inwentaryzacja i konserwacja.

W dobie dzisiejszej nawały aplikacji, sprzętu i nowych stanowisk, niektórzy budzą się jakby w innym świecie – do niedawna bardzo hermetycznym, a dziś dynamicznym i chaotycznym. To ten moment, w którym zdajemy sobie sprawę, że zeszyt i długopis to niepraktyczny przeżytek, a pamięć bywa zawodna. Dzięki nVision Inventory, zyskujemy potężne narzędzie do zarządzania zasobami IT, prowadzenia dokładnej ewidencji, kontrolowania licencji, opisu stanu inwentarza, a także optymalizacji zużycia zasobów. Jednym z ciekawszych zadań jest tworzenie protokołów zdawczo-odbiorczych. W dobie częstego przekazywania sprzętu użytkownikom, chcielibyśmy mieć pewność, że wrócą w takim stanie w jakim zostały wydane. Można w ten sposób zobowiązać użytkownika do dbania o sprzęt i egzekwować odpowiedzialność za ewentualne uszkodzenia. Oczywiście sprzęt możemy również ewidencjonować za pomocą wygenerowanych kodów paskowych QR, prowadzić dziennik prac serwisowych, przypisywać do niego dokumenty i osoby. Moduł nVision Inventory również pozwala na kontrolę nad licencjami – widzimy które z nich się kończą, które są nieużywane, albo które należy zmodyfikować. Aplikacje można zdalnie wdrażać i odinstalować. nVision Inventory to jeden z najbardziej popularnych i praktycznych modułów, w sumie niezbędny w każdej rozbudowanej firmie.

3. nVision Users – monitorowanie użytkowników.

nVision Users to kolejny przydatny w firmie moduł. Monitorowanie aktywności użytkowników może wydawać się kontrowersyjne, ale należy spojrzeć na ten problem dwuaspektowo. Po pierwsze  pozwala to ulokować odpowiednie osoby na odpowiednich miejscach, dzięki czemu będą mogli pracować wydajniej i być przy okazji mniej sfrustrowanymi. Ważniejszym zastosowaniem monitorowania w nVision Users jest zbieranie logów oraz blokowanie niepożądanych aktywności. To też skuteczne narzędzie ewidencji i rozliczalności z wykonywanych czynności i śladów cyfrowych. Dzięki temu można prowadzić informatykę śledczą w celu rozwiązywania sytuacji spornych (np. gdy ktoś coś celowo bądź nie skasuje lub zmieni bez pozwolenia). Daje to także skuteczny wgląd w cykl pracy użytkowników oddalonych od firmy – co chroni użytkownika  w przypadku podejrzeń o wyciek danych czy utratę ważnych informacji. Na dokładkę – nVision Users pozwala również chronić użytkowników, poprzez wprowadzanie ograniczeń i blokad np. na konkretne domeny czy zasoby. Nawet jeśli użytkownicy będą kręcić nosem, to robimy to by zabezpieczyć firmę, gdyż dzisiaj celny atak ransomware może doprowadzić nawet do jej upadku.

4. nVision Helpdesk – twoje zgłoszenie zostało przyjęte pod numerem…

Nie ma nic bardziej frustrującego w pracy działu IT, niż poniedziałkowa kaskada zgłoszeń serwisowych. Klasyczny „toniedziałek” skutecznie i boleśnie przypomina adminowi o nowym tygodniu. Zwłaszcza, gdy linia robi się czerwona od kolejnych problemów, przeplatana dodatkowo rozmowami z telemarketerami i pytaniami od kierownictwa „czy X już zostało zrobione”. Może nVision Helpdesk nie zrobi tych rzeczy za nas (A SZKODA!), ale przynajmniej pozwoli tą pracę usystematyzować i ogarnąć, dając dodatkowy oddech zapracowanym informatykom. Po pierwsze nVision Helpdesk porządkuje zgłoszenia poprzez przyjmowanie je bezpośrednio od użytkowników, którzy to już na tym poziomie mogą pomóc supportowi w kategoryzacji czego dotyczą (np. drukarki, poczty, przeglądarki, itp.). Dodatkowo już na tym poziomie mogą dostać się do firmowej bazy wiedzy gdzie być może czeka już gotowe rozwiązanie aktualnego problemu. Zgłoszenie może być następnie oznaczone przez support, zakolejkowane, lub skierowane do odpowiedniej osoby w dziale. nVision Helpdesk oczywiście dba o ewidencję i w razie czego można do owej historii z łatwością dotrzeć, co ma znaczenie np. gdy zmienia się osoba obsługująca dane zgłoszenie. Jeśli zaś użytkownicy nadal uparcie korzystają z telefonu pomocy technicznej, nic nie stoi na przeszkodzie by w nVision Helpdesk samemu owe zgłoszenie dodać. Kolejka rzecz święta 🙂
To jednak nie wszystko. Bo oprócz systemu pomocy technicznej, nVision Helpdesk wyposaża nas w bardzo przydatne narzędzia do pracy zdalnej.

Począwszy od niemalże niezbędnego w dzisiejszej pracy administratora zdalnego pulpitu (w dodatku z sesją współdzieloną), poprzez zdalną instalację i deinstalację oprogramowania, zdalną linię komend, menadżer plików, czy zarządzanie procesami i usługami Windows. To czyni nVision Helpdesk wszechstronnym narzędziem dla administratora, szczególnie w sieciach rozproszonych czy też gdy dużo użytkowników przeszło na home office.

5. nVision Dataguard – zapanuj nad nośnikami zewnętrznymi.

Już w 2012 roku CERT zauważył, że nośniki zewnętrzne stają się ogromnym problemem w obliczu utraty lub kradzieży danych, ale także stanowiących wektor ataku. W 2016 roku badacze z Illinois rozrzucili pod kampusem uniwersyteckim 297 nieoznaczonych nośników USB (z oprogramowaniem track’ującym), tylko po to by odkryć że 98 % z nich zostało podpiętych. Dzięki nVision Dataguard takie rzeczy nie będą miały miejsca, gdyż pozwoli na blokadę u autoryzację takich nośników. To samo tyczy się pozostałych typów nośników zewnętrznych. Pozwoli też na ustawienie reguł dla całej sieci, dla wybranych map sieci, oraz dla grup i użytkowników Active Directory. Poprzez nVision Dataguard wdrożymy m. in. autoryzacje, blokowanie, monitoring operacji na nośnikach zewnętrznych oraz od wersji 11.9 również na dyskach lokalnych. Uzyskamy też możliwość definiowania dodatkowych reguł audytowania na poziomie katalogów lokalnych (niezależnie od dysku oraz urządzenia, na którym katalog się znajduje), pozwalając na monitorowanie operacji również na dyskach systemowych. Ciekawą funkcją jest także edytowanie operacji wykonanych na plikach w lokalnych katalogach.

6. nVision SmartTime – samokontrola i śledzenie swoich wyników.

Monitorowanie aktywności pracowników może mieć również praktyczne zastosowanie dla kadry zarządzającej i samych pracowników. Samodzielny wgląd w aktywność na firmowym sprzęcie to zaleta kolejnego modułu, nVision SmartTime. Moduł pozwala na mierzenie swojej aktywności, wydajności i nanoszenia tych rzeczy na wykresy grupowe. Nic tak dobrze nie motywuje, jak zdrowa rywalizacja! To również prawdziwy skarb dla kadry menadżerskiej, która może dokładnie śledzić statystyki zespołu. Kierownicy mogą zidentyfikować działania, które są zbyt angażujące czasowo, lub gdzie brakuje rąk do pracy. Jeśli ktoś przekracza jakiś próg produktywności, również można takie zachowanie skorygować – gdyż przepracowany członek zespołu na dłuższą metę szybko się wypali i jego wydajność spadnie. W nVision SmartTime wszystko jest widoczne, ładnie pogrupowane i klarowne. Użytkownicy którzy mają dostęp do wykresów, mogą sami wyciągać wnioski z własnych dokonań, zyskując argumenty w rozmowach o swoich wynikach.

Axence nVision – integrator dwóch światów.

Ilość możliwości jakie daje Axence nVision jest jak widać powyżej dość imponująca. Uzyskanie tak wielu narzędzi w ramach jednego programu i co za tym idzie, sterowanie nimi z jednej konsoli zarządzania, to w naszym mniemaniu absolutny hit. Oczywiście nie trzeba od razu po wszystko sięgać, ale z zadowolonym klientem najczęściej jest tak, że wraca i lubi stopniowo zwiększać możliwości w ramach jednego systemu. W czasach pandemii musimy jak najbardziej ułatwić sobie pracę w trudnych warunkach, gdyż za wygodą stoi również kardynalna wartość – jaką jest bezpieczeństwo IT.

Axence nVision wyposaża nas również w narzędzia niezwykle przydatne w czasach pracy zdalnej. Zespoły i pracownicy zyskują niezależny, szyfrowany i bezpieczny komunikator (czat w nVision). Pracownicy działu IT mogą korzystać z zdalnego wsparcie użytkowników, zdalnego połączenia czy nawet menadżera plików. Dzięki nVision pracownicy mogą też zestawiać szyfrowane połączenie z prywatnego laptopa do firmy.

Odciążony narzędziami oferowanymi przez nVision, nasz administrator zachowa większą czujność i zimną krew gdy przyjdzie mu się mierzyć z zaawansowanym atakiem. I to już samo w sobie powinno przemawiać za głównym powodem, dla którego warto wypróbować rozwiązanie rodzimego producenta.

Ps. Materiał powstał przy współpracy z Łukaszem Szeflerem, kierownikiem sprzedaży Axence nVision i Robertem Posłajko, PR & Marketing Managerem Axence nVision. Za co im gorąco dziękuję!

Autor: Karol Mondry

Źródła:
axence.net
pancernik.it